Dziękujemy, Leo!

Elegancki, inteligentny, rozważny, medialny, światowiec z klasą i charakterem - w takich superlatywach mówi się o aktualnym trenerze piłkarskiej reprezentacji Polski - Leo Beenhakkerze. Napisano już o nim wiele, ale rzeczywiście jest to postać wybitna, w pełni zasługująca na wszystkie powyższe pochlebstwa. Już 11 lipca 2006 roku, kiedy objął kierownictwo nad naszą kadrą narodową, był bardzo pozytywnie postrzegany w oczach PZPN-u i opinii publicznej mającej dość krajowych "znawców" futbolu. Przy całej aprobacie środowiska, przy plejadzie odniesionych sukcesów i bagażu doświadczeń, nikt jednak nie dawał temu byłemu trenerowi Ajaxu Amsterdam i Realu Madryt realnych szans na osiągnięcie wyznaczonego celu - awansu do Mistrzostw Europy 2008. Po pierwszych, niestety niezbyt pomyślnych dla Polaków meczach, na Beenhakkera spadła fala krytyki, a prym w niej wiedli naczelni krytycy polskiego futbolu, z "jedynym sprawiedliwym" Janem Tomaszewskim na czele. Holenderski trener pokazał jednak swój charakter i doświadczenie, po przegranym meczu z Finlandią odbudował mentalnie swoją drużynę, a właściwie można powiedzieć, że stworzył nową. Nasi gracze z przeciętnych, będących ciągłym obiektem żartów kopaczy piłki przerodzili się w Piłkarzy przez duże "P", grających ze swobodą, pomysłem i przede wszystkim radością i z tą właśnie radością wyszli na stadion w Chorzowie i rozgromili wielką Portugalię. Gdzie byśmy teraz byli, gdyby Leo Beenhakker posłuchał krytyki i zrezygnował z prowadzenia naszej reprezentacji ? Na pewno nie w Euro.

 
Projekty Domów - Wczasy last minute - meble biurowe warszawa - meble biurowe - Noclegi nad morzem - Forum młodzieżowe - Bukmacher - pozycjonowanie - www.podwodna-polska.pl - ortopeda - Najtansze telefony - hotel praski warszawa - kwatery góry - dom szczecin